You are currently viewing Dostałeś pozew od estońskiej spółki? Nie wszystko stracone!

Dostałeś pozew od estońskiej spółki? Nie wszystko stracone!

Grono poszkodowanych w wypadkach samochodowych, a następnie pozwanych przez estońską spółkę F. w ostatnich latach urosło do ogromnych rozmiarów. Po otrzymaniu nakazu zapłaty wielu pozwanych bez zastanowienia reguluje dług obawiając się sprawy sądowej. Warto jednak taką sprawę skonsultować z prawnikiem. Jak pokazuje praktyka, ze spółką F. można wygrać na drodze sądowej.

Jeśli czytasz ten artykuł, z dużą dozą prawdopodobieństwa zostałeś poszkodowany w wypadku samochodowym. Na miejscu zdarzenia pojawił się człowiek, który zaproponował kompleksową pomoc, likwidację szkody, samochód zastępczy… Pojechałeś do wskazanego biura, podpisałeś plik dokumentów, dostałeś pojazd zastępczy, a gdy po naprawie odzyskałeś swój samochód, myślałeś, że sprawa jest już zamknięta. Po kilku latach dostałeś wezwanie do zapłaty czynszu za najem pojazdu zastępczego, a następnie pozew w tej sprawie. Brzmi znajomo? Niestety nie jesteś odosobnionym przypadkiem, takich spraw w sądach w ostatnim czasie pojawiło się sporo.

Z prawnego punktu widzenia nie ma w tej sprawie nic nadzwyczajnego. Wynajęcie samochodu zastępczego na czas naprawy własnego pojazdu po zdarzeniu drogowym jest rzeczą często praktykowaną. Poszkodowanemu przysługuje przecież uprawnienie do najmu pojazdu zastępczego. Należy jednak pamiętać, że ubezpieczyciel pokrywa tylko te koszty i wydatki, które są normalnym następstwem wypadku. Czas naprawy pojazdu nie może być bezzasadnie wydłużany, a stawki najmu nie mogą być wygórowane. Zasadniczo tutaj zaczyna się problem. Poszkodowani w wypadkach, którzy podpisali umowę najmu pojazdu zastępczego z firmą SZ***** sp. z o.o. nie mieli w zasadzie wpływu ani na długość naprawy pojazdu ani na narzucone im z góry stawki najmu. Mogli wprawdzie odmówić współpracy z nimi, ale roztoczona przed nimi wizja bezkosztowej likwidacji szkody, prezentowała się obiecująco.

Bez profesjonalnej pomocy prawnej taką sprawę w sądzie trudno jest wygrać. Roszczenie wynajmującego co do zasady bowiem znajduje oparcie w przepisach prawa. Dlatego należy bardzo skrupulatnie prześledzić okoliczności faktyczne sprawy oraz przeanalizować zapisy umów – umowy najmu pojazdu zastępczego oraz umowy przelewu wierzytelności do inkasa. Jeśli nie podejmiemy w sądzie skutecznej obrony F. jako nabywca wierzytelności z tytułu czynszu najmu pojazdu zastępczego ma duże szanse na wygranie sprawy.

Jakie mogą być najczęstsze przyczyny wygrania sprawy przez poszkodowanego w wypadku? Stwierdzenie występowania klauzul abuzywnych oraz przedawnienie roszczenia. Wyjątkowo sąd może podzielić również zarzut sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Przy czym w kontekście pierwszej przesłanki istotne jest, czy poszkodowany jest konsumentem czy też nie. Każda sprawa, mimo że oparta na tym samym schemacie, rządzi się swoimi prawami. Dlatego podniesienie zarzutu występowania w umowach niedozwolonych klauzul umownych powinno znaleźć szerokie uzasadnienie. Zgodnie z treścią art. 3851 § 1, 2, 3 i 4 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta.

Nie od dziś wiadomo, że podmioty wynajmujące samochody zastępcze poszkodowanym w wypadkach komunikacyjnych, stosują wysokie stawki najmu, licząc, że uzyskają całą należność od ubezpieczyciela sprawcy zdarzenia i jednocześnie zapewniając najemców, że dla niech najem będzie w całości bezkosztowy. Nie znając realiów rynkowych oraz nie mając wiedzy, jak wygląda odpowiedzialność ubezpieczyciela, łatwo o podpisanie niekorzystnej dla siebie umowy najmu pojazdu zastępczego. Nadto podmiot wynajmujący pojazd zastępczy lub z nim powiązany często pozyskują pełnomocnictwo od poszkodowanych do likwidacji szkody i zatajają przed poszkodowanym przekazywane przez ubezpieczycieli informacje o przebiegu postępowania likwidacyjnego, jak również o możliwości najmu pojazdu zastępczego po niższych rynkowych stawkach.

Dla konsumenta nie mającego doświadczenia w procesie likwidacji szkody sytuacja może wydać się skomplikowana. Zwłaszcza, że w sprawie występuje nie tylko wynajmujący, ale również inkasent, nabywca wierzytelności, zakład naprawczy. Choć formalnie podmioty nie są ze sobą powiązane to jednak schemat ich działania oraz przedstawiona konsumentowi oferta kreują u niego przeświadczenie, iż zleca kompleksową likwidację szkody jednemu podmiotowi. O tej okoliczności również warto wspomnieć w postępowaniu sądowym.

Dodaj komentarz